Jeszcze dwa lata temu hybrydy były dla mnie czarną magią. Zawsze powtarzałam, że wolę zwykłe lakiery. Jednak kiedy zaszłam w ciąże miałam szansę wypróbować sama jak to jest z lakierem hybrydowym. Oczywiście pierwsza próba była jedną wielką katastrofą. Nie chciało mi się przeczytać o tym jak to robić, nawet nie odpaliłam żadnego filmiku na YT. I tak to moje cudowne hybrydy po pierwszym dniu wyglądały jakbym miała je trzy tygodnie. I wtedy postanowiłam przeczytać coś na temat techniki. Dowiedziałam się przede wszystkim, że trzeba odpowiednio przygotować płytkę oraz skórki. Tak mało informacji, a tak duża różnica :-)
Pudełko Pure Beauty Sweet Valentine unboxing
-
Cześć Piękne!
Luty to miesiąc miłości! Dla mnie to szczególny czas - dokładnie w
walentynki urodziłam córkę. Sama też mam urodziny w tym miesiącu. Dlatego...
