Hej :)
Nigdy nie wierzyłam w cudowne działanie wyszczuplające czy antycellulitowe w kosmetykach.
Byłam przekonana, że na efekty trzeba zapracować, nie wystarczy wcierać sobie jakiś balsamów i innych specyfików.
Szczególnie kosmetyki, które kosztują jakieś 20 zł. raczej nie pomogą nam w ogóle. Mogą co najwyżej bardziej ujędrnić skórę, a niektóre nawet tego nie potrafią.
Co więc robi tutaj serum antycellulitowe? Już wyjaśniam.
Serum ogólnie wygrałam w jednym z rozdań na blogach, stało tak u mnie i stało. Na pewno nie tylko ja mam problem z systematycznym używaniem kosmetyków tego typu. Nakładałam go raz w tygodniu, a czasami nawet nie, no i stało tak dalej. Niestety zauważyłam, że na moich pośladkach zaczął pojawiać się cellulit. Nawet przed odchudzaniem go nie miałam, więc trochę mnie to zmartwiło. Pomyślałam, że dam szanse kosmetykowi z wyższej półki i zobaczę czy daje efekty.
Tak więc zapraszam na dzisiejszego posta. Poznacie moją opinię na temat serum, oraz będę was zachęcać do akcji którą wymyśliłam :)