Strony

środa, 13 grudnia 2017

Koncentraty do twarzy Liqpharm : Glycolic peel oraz 0,3% retinol

Hej Kochani :)
Dziś przychodzę do Was z pewnymi perełkami do pielęgnacji twarzy. Już od dawna goszczą u mnie jednak dopiero teraz mogę przedstawić Wam moją pełną opinię na temat tych właśnie produktów.
A o czym w ogóle mówię? Już jakiś czas temu otrzymałam dwa koncentraty na noc od firmy Liqpharm. Jeden testowałam ja, dokładnie koncentrat intensywnie wygładzający Glycolic peel. Drugi powędrował w ręce mojego męża, a był to koncentrat intensywnie korygujący 0,3% retinol.
Koncentraty te wydawały się być idealnie dobrane do potrzeb naszych cer. Ale czy tak było naprawdę? O tym dowiecie się już w dalszej części posta gdzie opisze Wam oba produkty dokładnie.
LIQ CG Glycolic peel
Koncentrat intensywnie wygładzający z kwasem glinkowym 7% od razu wzbudził moje ogromne zainteresowanie. Dlatego właśnie jego postanowiłam przetestować na własnej skórze. Działania takie jak głębokie złuszczanie czy redukcja blizn i niedoskonałości wydały się dla mnie idealne. Niejednokrotnie Wam wspominałam że walczę z blizną po opryszczce nad ustami, i choć niektóre kosmetyki bardzo mi pomogły to blizna jeszcze była. Niestety był to dla mnie powód do kompleksów, ponieważ bez podkładu wstyd było mi wychodzić z domu.
A że jestem już w takim wieku, w którym pierwsze większe zmarszczki lubią się pokazywać, to tym bardziej chciałam wypróbować ten właśnie koncentrat.
Warto zaznaczyć że takie kosmetyki kształtują naszą regularność w pielęgnacji :) Każdego dnia wieczorem używałam serum i czekałam na pierwsze efekty które pojawiły się bardzo szybko. Przede wszystkim już po kilku dniach zauważyłam, że moja skóra zaczęła się łuszczyć. Szczególnie na nosie i w koło niego zaczęła pojawiać się bardzo sucha, łuszcząca się skóra. Nie ukrywam, trochę to przeszkadzało ponieważ jakby nie było, suche skórki rzucały się w oczy. Jednak postanowiłam, że wytrzymam, ponieważ efekty zaczęły być zauważalne.
W połowie kuracji byłam już bardzo zadowolona, ponieważ moja cera zaczęła wyglądać znacznie lepiej.Musze przyznać - byłam w szoku.
Serum ma przezroczysty kolor, jest bardzo wodniste więc wystarczy go niewiele by pokryć skórę twarzy a także szyi.
Po zakończeniu kuracji byłam zachwycona efektem jaki uzyskałam. Skóra zrobiła się bardziej napięta, promienna, pierwsze drobne zmarszczki nagle znikły, a pozostałości po bliźnie w końcu przestały stanowić dla mnie problem, nic już nie widać. Od tego czasu nawet do miasta potrafię pojechać bez podkładu, jestem strasznie szczęśliwa, że po tylu latach mogę w końcu odetchnąć z ulgą i nie martwić się już straszną blizną. Właśnie dlatego serum uważam za mój numer jeden w pielęgnacji twarzy i mogę polecić go każdej osobie. 

LIQ CG 0.3% Retinol Soie
Ten koncentrat używany był przez mojego męża. jednak jego kuracja trwała aż trzy miesiące. Nie mogłam się doczekać jej końca, ponieważ byłam bardzo ciekawa jaki efekt uzyska mój mąż. Jednak już po kilku pierwszych użyciach mąż mówił że jest zadowolony, ponieważ  wcześniej miał małe problemy z cerą, czasami coś mu wyskoczyło, a po rozpoczęciu kuracji ten problem stopniowo zaczął znikać. I tak już po pierwszym miesiącu skóra męża zyskała bardzo dużo. Już wtedy byliśmy bardzo ciekawi jak to będzie po trzech miesiącach.
Konsystencja tego serum jest już nieco gęstsza, o żółtej barwie. 
Kiedy w końcu zakończyliśmy kuracje mąż powiedział, że jest w ogromnym szoku, że koncentrat tak super działa. Jego cera faktycznie bardzo się poprawiła. Nie ma mowy o jakiś niespodziankach. Zrobił mi się po porostu młodszy mąż :). Dlatego i to serum moim zdaniem zasługuje na polecenie wszystkim :). Szczególnie zachęcam do jego wypróbowania osoby, które mają problemy z niedoskonałościami cery :)
Oba koncentraty zamknięte są w bardzo wygodnych w użyciu szklanych buteleczkach z pipetkami. Wyglądają moim zdaniem świetnie. Tak profesjonalnie i elegancko, aż chce się ich używać. Nawet fajnie wyglądają jako element dekoracji w domu :)
Mogą także wywołać lekkie szczypanie/mrowienie zaraz po ich nałożeniu. Jednak nie jest to bardzo uciążliwe uczucie, ani mi ani mężowi nie przeszkadzało to jakoś bardzo.
Jeśli miałabym krótko podsumować te koncentraty, z pewnością powiedziałabym że są to świetne produkty, które mogę polecić z czystym sercem. A skoro mamy grudzień, polecam rozważenie czy te perełki nie byłyby dla kogoś idealnymi prezentami :). Z pewnością nie jedna osoby byłaby zachwycona :). Na koniec chciałabym dodać że produkty Liqpharm nie są testowane na zwierzętach :)

8 komentarzy:

  1. Mam je na liście do kupienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi naprawdę nieźle ☺
    Koniecznie muszę nabyć ten pierwszy koncentrat☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe produkty, ale zasmuciła mnie fragment o opryszczce :/ Blizny, to nie do pomyślenia, spróbuj proszę następnym razem jak cię dopadnie filmogel firmy urgo - film na zmiany. Zmniejsza je i leczy, więc śladów nie ma. Sama wypróbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może i mój dałby się namówić na serum :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałm o Urgo wiele dobrego, muszę przyjżeć sie ich ofercie

    OdpowiedzUsuń
  6. dawno nie używałam takich rozmaitych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń