Strony

wtorek, 25 września 2018

Gaja, Powabna - Linia antycellulitowa

Każda kobieta marzy o pięknym jędrnym ciele. Niektóre z nas mają dużo szczęścia dziedziczą w genach ciała, które nie mają skłonności do tycia i cellulitu. Inne niestety mają odwrotnie. Jeszcze inne, tak jak ja, wygląd własnego ciała mają w swoich rękach. Z jednej strony fajnie, ale z drugiej trzeba się bardzo przyłożyć, żeby dobrze wyglądać. Z cellulitem mam tak, że go nie mam dopóki nie przytyję więcej niż powinnam. Ostatnio pozwoliłam sobie na zbyt wiele i w efekcie zaczęłam zauważać jeszcze niewielki cellulit. Postanowiłam działać i sięgnęłam po serię antycellulitową marki Gaja. Jeśli jesteście ciekawi jak duet spisał się u mnie, zapraszam do dalszej części posta :-).

OPIS PRODUKTÓW :
Antycellulitowy krem i żel tworzą kompleksową kurację dla wymagających klientów. Dzięki dużej ilości wyciągów roślinnych, takich jak ekstrakty z alg morskich, miłorzębu japońskiego, bluszczu, a także oliwy z oliwek, oleju kukurydzianego, olejku pomarańczowego i olejku cynamonowego, produkty skutecznie niszczą cellulit, a także zapobiegają jego nawrotom. Krem i żel mają pozytywny wpływ na proces regeneracji skóry. Dodatkowo, dzięki zawartej kofeinie, krem i żel pobudzają mikrokrążenie, dzięki czemu skóra staje się bardziej jędrna i elastyczna.

Kompleksowa pielęgnacja do ciała stworzona dla wymagających, którzy dbają o wygląd swojego ciała. Są to produkty o silnym działaniu antycellulitowym oraz ujędrniającym. Połączenie ekstraktów roślinnych nie tylko niszczy cellulit ale również zapobiega jego nawrotom.
Stosowanie: najlepsze efekty otrzymasz stosując produkty naprzemiennie 2x dziennie oraz po wykonanym masażu w kąpieli.
Algi morskie zawarte w nich sole mineralne wzmagają metabolizm i wzrost wymiany osmotycznej, co powoduje eliminację nadmiaru wody z tkanek oraz redukcję złogów tłuszczowych.
Miłorząb japoński poprawia krążenie w komórkach skóry, przyczynia się do wydalania wody zalegającej w naczyniach, dzięki czemu niweluje opuchliznę, ujędrnia i wygładza skórę.
Bluszcz wspomaga ukrwienie skóry i wspiera spalanie tłuszczu, umożliwiając pozbycie się problemu z cellulitem.
Kofeina pobudza ukrwienie w skórze, ponadto działa „odwadniająco” na komórki, w których zalega zbyt duża i nie potrzebna ilość wody likwidując cellulit.
MOJA OPINIA : 
Oba produktu zamknięte są w bardzo podobnych do siebie słoiczkach. Różni je głównie wielkość, ponieważ żel mieści się w dużo mniejszym opakowaniu od kremu.
Ich konsystencja jest typowa dla tego rodzaju produktów. Łatwo rozprowadzają się na ciele i szybko wchłaniają. Najczęściej krem nakładam rano, a żel wieczorem kiedy mam więcej czasu i mogę wykonać przy okazji masaż. Używam ich jedynie na udach i pośladkach więc z pewnością wystarczą mi na długo.
Na efekty przy regularnym stosowaniu nie trzeba było długo czekać. Pomarańczowa skórka ulotniła się bardzo szybko zostawiając moje ciało wyjątkowo jędrne, co przy obecnej wadze jest mało prawdopodobne. Okazuje się więc, że sama pielęgnacja daje nam dużo. Musimy po prostu zachować regularność. Dobrze wiedzieć, że są produkty które faktycznie działają, ponieważ niestety ostatnio nie mam zbyt wiele czasu na fit dietę i treningi.

21 komentarzy:

  1. chętnioe się skuszę, bo uważam, ze pielęgnacja jest bardzo ważna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam ich, ale skoro nie trzeba czekać długo na efekty to ja je chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam specjalnie problemów, ale uważam, że żaden krem nie zrobi tyle co ćwiczenia 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie słyszałam o tych kosmetykach będę musiała spróbować. Ja osobiście polecam kosmetyki naturalne. Ciało czuje się po nich dużo lepiej a i efekty dużo lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow przyznam że mnie zaciekawiłas bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba mnie właśnie przekonałaś! dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z gaji właśnie testuje różne kremy i chyba najbardziej polecam aloesowy ❤️

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie że produkty dobrze działają i usunęły cellulit. Chętnie bym poznała krem i żel

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam jeszcze żeby jakiemuś kosmetykowy udało się wyeliminować pomarańczową skórkę w całości więc brzmi to zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tej linii, ale mam problemy ze skórką pomarańczową.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj cellulitu u mnie w nadmiarze 😂 Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja skóra potrzebuje czegoś takiego 😍 brzmi genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Aktywne składniki bardzo fajne, może się skuszę choć u mnie dieta i ćwiczenia są niezbędne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro aż taki efekt widac to chyba musze pomyśleć nad zakupem! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mam problemu ze skórką pomarańczową Ale produkty wygladaja bardzo ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  16. Kompletnie nie słyszałam o tych kosmetykach. Fajne jest takie poznawanie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Na mnie nic nie działa :P taki cellulit!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie słyszałam, ale brzmi fajnie!

    OdpowiedzUsuń
  19. O kurka jak to faktycznie działa to jest dla mnie 😍

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie, że są takie produkty. Na pewno wiele osób skorzysta. Ja na szczęście nie mam za dużego problemu z cellulitem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Słyszałam o tych produktach ale jeszcze nie miałam okazji ich używać

    OdpowiedzUsuń